|
Witam mam na imię Patrycja, urodziłam się 13 listopada 2009 r., jestem chora na mukowiscydozę. Moi rodzice dbają o mnie, robią co w ich mocy, aby spowolnić i złagodzić skutki choroby. Dzięki ich staraniom i lekarzy, którzy się mną zajmują kiedy objawy się nasilają mogę prawie normalnie funkcjonować. Codziennie biorę leki, jestem rehabilitowana i inhalowana. Wszystko po to żebym mogła swobodnie oddychać, rozwijać się i rosnąć. Oprócz mukowiscydozy choruję na niedoczynność tarczycy i niedokrwistość hemolityczną, wiąże się to z dodatkowymi wizytami w poradniach specjalistycznych, a wszystko sprowadza się do znacznych kosztów, które ponoszą moi rodzice. Chciałabym im pomóc i dlatego proszę o wsparcie finansowe.
Mój tata pracuje, a mama zrezygnowała z pracy, żeby jak najlepiej się mną zająć. Mam dwóch starszych braci, którzy się uczą. Pomaga nam rodzina, znajomi, koledzy taty z pracy, sąsiedzi i nawet ludzie, których nie znamy. Jesteśmy wdzięczni im wszystkim za okazane serce i zrozumienie.Wierzę, że wśród Was są anioły, które co prawda nie mają skrzydeł, ale mają ogromne serce i chęć niesienia pomocy tym, którzy jej potrzebują i o nią proszą. Zwracam się do Was o pomoc i wsparcie finansowe, żebym nie musiała się martwić brakiem leków, których z czasem będę potrzebowała coraz więcej.
Dzięki pieniążkom gromadzonym na moim subkoncie w fundacji MATIO mama może kupować mi leki. A może już niedługo ktoś wynajdzie skuteczną terapię genową. Mam nadzieję, że będzie mnie wtedy na nią stać dzięki Waszej pomocy. MATIO FUNDACJA POMOCY RODZINOM I CHORYM NA MUKOWISCYDOZE oraz numer KRS 0000097900 Koniecznie w rubryce "Informacje uzupełniające" należy wpisać "Dla Patrycji Jadwiżyc". Kiedy dorosnę i będę mogła sama pisać na pewno do Was napiszę, a póki co moi rodzice robią to za mnie.
Patrycja z rodziną.
Witam,to znowu ja,nie myście,że o Was zapomniałam,to chyba raczej,moja mama nie znajduje czasu na sprawy ważne,chyba muszę z nią porozmawiać.Z Rabki wróciłyśmy 12 listopada,,I co?,, Ktośzapyta.Odpowiem.,,Dlaczego ta Rabka jest tak daleko,przecież tam mnie wszyscy rozumieją.Czasem zastanawiam się dlaczego?Wydaje mi się,że jak dorosnę też zrozumiem...Można by wiele pisać,ale powiem krótko w Rabce byłam leczona, wyniki badań wyszły nawet niezłe,no i z zadowolona minką wróciłam do domku.Ile miałam radości,gdy następnego dnia odwiedziła mnie rodzina, w końcu to dzień moich urodzin.Jestem z Wami już 2 latka...
Moim marzeniem,a także mojej rodziny z pewnością jest to ,abyśmy byli razem jak najdłużej.Czasem zastanawiam się dlaczego mama jest smutna i mówię do niej ,,nie smuć się,taka smutna,tu jestem,, i oczy mamy się śmieją....Jestem radosną dziewczynką i tą radością dzielę się z Wami,a z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia życzę Wszystkim pogody ducha,uśmiechu,aby w Tym Dniu każdy odnalazł w sobie dziecko.
Wszystko co piszemy jest dla nas trudne, bo nie łatwo jest stać się dzieckiem, patrzeć na świat z radością, nie martwić się o jutro, wziąć odpowiedzialność za myśli i słowa dziecka. Wierzymy, że Patrycja to zrozumie i z nadzieją spojrzy na jutro... Oby tych jutr było jak najwięcej.
Tego życzymy naszej córeczce i siostrze. Rodzice i bracia. |